czwartek, 17 maja 2018

ZŁOTE POLE

,, Przed nią rozciągało się pole rzepaku. Soczysta żółć kwiatów sprawiała wrażenie gorącej. Razem z zielenią trawy i błękitem nieba, po którym wiatr ganiał pulchne cumulusy, sprawiały, że wydawało się przerysowane, wyjęte z folderu reklamowego o przekłamanych barwach - zbyt smacznych, by były prawdziwe, lecz skutecznie pobudzających apetyt odbiorcy. Podeszła i pogładziła czuprynę rzepakowego pola, poczuła miękkość kwiatów i skierowała twarz do słońca. Zamknęła oczy. Wiatr smagał jej twarz, włosy wirowały, wplątywały się w okulary przeciwsłoneczne, które cały czas miała na nosie... Obiema rękami odgarnęła włosy, zdjęła z szyi apaszkę, a włosy związała wysoko w koński ogon. Uśmiechała się."


Niedawno poczułam się jak bohaterka książki Katarzyny Bondy ,, Tylko martwi nie kłamią". Specjalnie tego dnia wybrałam się na spotkanie żółtych kwiatów, ale zanim doszłam, zbyt wysoka temperatura ostudziła trochę mój zapał. Gdy jednak zobaczyłam to złote pole od razu wstąpiła we mnie energia. Zanurzyłam się w nim tak jakbym wpadła do słoja miodu. Czułam słodycz pyłku unoszącego się ku słońcu. Dobrze, że pszczółki były zajęte zbieraniem nektaru :) 


Rzepak przypomina mi o beztroskim dzieciństwie spędzonym w pędzie pomiędzy łąką a lasem, rzeką a jeziorem. Przypomina mi o pleceniu wianków ze stokrotek, tworzeniu bukietów z kaczeńców i przynoszeniu naręczy bzu do domu. Przypomina mi o wiośnie :)

czwartek, 10 maja 2018

GDYNIA WIOSENNIE

I kto by przypuszczał, że pogoda znów może nas zaskoczyć. Tak pięknego początku maja nie było od wielu lat. Przecież w zeszłym roku spadł nam śnieg, a w tym mamy prawdziwe lato, mimo bliskości jeszcze tak zimnego Bałtyku. 


Korzystając z przepięknej aury wybraliśmy się kilka dni temu do Gdyni. Nie interesował nas tym razem przepełniony Skwer, ale Klif Orłowski i jego powojenne umocnienia obronne. Na szczęście tuż przed samym wyjazdem zabraliśmy kijki do Nordic Walking. Wcześniej też przejrzałam mapy satelitarne , gdyż zamierzaliśmy powędrować lasem z Polanki Redłowski ścieżką historyczną do stanowisk ogniowych, a potem ścieżką przyrodniczą do plaży i w końcu do mola w Orłowie. 



Plan nie do końca się udał. Zbyt szybko skręciliśmy w kierunku plaży i nie pozostało nam nic innego jak kontynuować naszą wędrówkę. 





Po krótkim odpoczynku w Domku Żeromskiego, ruszyliśmy w drogę powrotną, tym razem u góry klifu wśród przepięknych buków i brzóz. 







Po lutowym sztormie część szlaku zniknęła i zostały wytyczone nowe ścieżki. Dobrze, że spotkaliśmy parę piechurów, którzy pokazali nam odpowiednią drogę :)






Mam nadzieję, że wiosna nadal będzie nas rozpieszczała tak pięknymi dniami :) 


czwartek, 3 maja 2018

WEEKEND W OGRODZIE

,, Po smutnej zimie , przyszła nam wiosna,
Młoda, rozkoszna, błoga, radosna,
W całym swym blasku i majestacie,
W swojej nadobnej, zielonej szacie.
W promieniach słońca powietrze drżące, 
Wonią, czystością, rozkoszą tchnące,
Wszystko się cieszy w tej lubej wiośnie,
I już nie smutno, jakoś radośnie..."
Wiosna Antoni Kucharczyk











To był powolny i leniwy weekend. Czas, który spędziłam w ogrodzie rokoszując się pełnią ciepłej, pogodnej, a czasem burzowej wiosny. Czas poświęcony na pielenie uporczywych chwastów, które mimo pokrywy z kory przy tak wysokiej temperaturze po deszczu pięły się ku niebu. Czas przeznaczony na przesadzanie kwiatów nie pasujących kolorystycznie do otoczenia. Czas planowania zakupów kwiatów jednorocznych i przywiązywania młodziutkich pędów glicynii. Czas koszenia niepokornej trawy. Ale też czas wsłuchiwania się w brzęczenie pszczół uwijających się jak w ukropie na drzewkach wiśni i czereśni. Czas upajania się zapachem hiacyntów. Czas oczarowania fantazyjnymi kształtami tulipanów. Czas odpoczynku :)

piątek, 27 kwietnia 2018

BARWNE WIDOWISKO

Czy można wrócić do czasów dzieciństwa? Mnie się udało :)


W niedzielę miałam możliwość razem z rodziną zachwycać się wspaniałym przedstawieniem OVO w wykonaniu Cirque du Soleil. Od czasu, gdy w 2009 w Montrealu doszło do premiery tego widowiska, coraz więcej ludzi na całym świecie może obejrzeć intensywnie kolorowe owadzie życie. Historia poszukiwania miłości okraszona została rewelacyjnymi pokazami akrobatów. 

Zdjęcie z internetu

Mnie najbardziej spodobały się ewolucje pary Kanadyjczyków, którzy bez zabezpieczeń wykonywali efektowne akrobacje kilka metrów nad sceną. Nie mogłam dosłownie oderwać od nich wzroku. Także zgrany występ 11 akrobatów z wykorzystaniem trampoliny, przy dość intensywnej muzyce, przyśpieszał bicie mojego serca. Gdy w locie zatrzymywali się na pionowej ścianie, wyglądało jakby zaprzeczali prawom fizyki. 


Synowi najbardziej spodobał się występ na slackline, a córce rozciągliwa gimnastyczka. A wszystko w we wspaniałych, kolorowych strojach owadów: motyli, chrabąszczy, pająków, świerszczy... 


Każdy pokaz Cirque du Soleil ma własną fabułę i temat. Tym razem była to historia muchy, która przynosi jajo. Przybysz wdaje się w zabawny pojedynek z chrabąszczem i próbuje uzyskać akceptację biedroneczki. Grupa klaunów świetnie bawiła nie tylko dzieci, ale też dorosłą publiczność :) 


czwartek, 19 kwietnia 2018

SIŁA WODY

To, co sprawił poniedziałkowy deszcz jest niesamowite. W ekspresowym tempie pootwierały się zamknięte pączki, zazieleniło się, zakwitło i przekwitło. Dobrze, że mogę spędzać na ogrodzie codziennie trochę czasu, bo przegapiłabym te zmiany. 














Po raz pierwszy cieszyłam się z bębniących o szybę kropel. Jednak dopiero kolejnego dnia, gdy niespodziewanie zza chmur wyszło słońce, a ciepły wiatr osuszył glebę, zaczęłam zauważać prędkość przemian :)

czwartek, 12 kwietnia 2018

KWIETNIOWO

Po zimnym marcu przyszedł moment na zaufanie wiośnie. Ona najlepiej wie, kiedy obudzić ziemię ze snu i zmusić drzewa do przystrojenia się w zieleń, a świat w kolorowe kwiaty. 







,,...Co to? co to? Tam wiosna na świecie podobno?
Ziemia budzi się ze snu, wstaje i odświeża?..."
Może nie tak szybko jak w innych rejonach Polski, ale i u nas coraz więcej kwiatów. Już przekwitają łany żółtych krokusów, czerwienią się tulipany botaniczne, uśmiecha się do słońca wdzięczna ułudka.







,,...Pono drzewa pękają i zieleń się wszczyna,
pono lasy młodnieją, pono kwiaty rosną,
liściem stroi się jawor i buk i leszczyna;
łąki, łany już szatę przywdziały radosną..."





Na drzewach i krzewach nabrzmiewają pączki. Już niedługo pojawią się młode listki :)



Fragmenty wiersza ,,Wiosna" J.Żuławski